sza.blog.pl
// przeprowadzka
nie po to zeby sie chowac ani fochac.
po to zeby podkreslic koniec i poczatek.
3 lata buntu tu i ciag dalszy na bezowa.blog.pl
bo lubie beżowe bezy ;)

pozdrawiam macku

by sza | 2009-07-19 21:49:40 | skomentuj! (0)
// latac
sie boje


by sza | 2009-06-02 07:27:58 | skomentuj! (0)
// london
za ok 7 godzin mam samolot. spakowalam sie ale cos czuje ze bede musiala sie przepakowywac na lotnisku w bagaz podreczny.
jak jestem zmeczona staje sie bardzo placzliwa. jak dziecko. mowi sie ze jak dzieci marudza i placza, to zaraz zasna, a ja sie boje ze jak zasne to nie wstane na samolot. lepiej nie spac. pochorowac sie, miec "podbite" oczy i twarz blada jak sciana.. ale nie zaspac. i nie zaspie!
boje sie tylko ze na lotnisku puszcza mi nerwy. w mieszkaniu pusto, nawet LJ jest u Pana z polibudy. rodzice przeziebieni, wiec ich unikalam zeby sie nie zarazic przed wyjazdem. z K nieoficjalnie i oficjalnie sie poklocilysmy, tzn ona mi wygarnela a ja wolalam sie ugryzc w jezyk i nie odzywac sie do niej poki nie zmadrzeje. dobrze ze Pan Tomaszcomasz mial dzisiaj dla mnie czas bo juz w ogole bym zglupiala.
sama sie "odwoze" na lotnisko. nikomu rano nie powiem czesc i nikt mnie nie bedzie zegnal. tak, lubie sie nad soba uzalac.
bede musiala cos zmienic po powrocie, koniecznie. moze wspollokatora?
nie moge sie doczekac PE. ona jest lekiem na cale zlo.


by sza | 2009-06-02 03:03:31 | skomentuj! (0)
// poklac
lubie sobie na niego poklac
lubie sobie poklac na sasiadow
lubie poklac po pijaku na boguducha winnych ludzi
lubie sobie poklac w myslach w autobusie
inni mowia "łuuusaaa" i "oooommm" a ja wyklinam w myslach lub tutaj
to takie relaksowanie sie
wpisalam tu miesiac temu obrazliwa notke pod adresem Pana z polibudy. w glebi duszy po paru piwach dalej slysze jej echo.
ale kasuje ja bo to bledne myslenie i niesluszne oskarzenia.


by sza | 2009-05-31 22:52:39 | skomentuj! (0)
// miszmasz
zule pachna burakami, klatka pachnie naftalina, ja podobno kałmelem, a Pan z polibudy pachnie klamstwem i obojetnoscia.
mam delikatna skore, wyszorowana dzisiaj po poludniu ale nikt jej nie dotyka, bo pod skora mnostwo tluszczu.
czarny wyszczupla, ale nie grubych. nie ma LJta, teraz juz jestem zupelnie sama, oby nie bylo nocy u Pana z polibudy, po ktorej by sie nie obudzil. jak jestem sama zamykam wszystkie zamki, zamki zasuwki i lancuszek, wszystko.
wszystko wlaczone, swieci sie, gra i mruczy, musi cos mnie otaczac, nawet kompletny chaos, lepszy jest niz czarna dziura.
zeby tylko dzisiaj nie bylo burzy.


by sza | 2009-05-31 21:07:07 | skomentuj! (0)
// zlosliwosc przepisow martwych
szlag mnie jasny trafi.
jak z taka czestotliwoscia te glupie przepisy beda mi psuly krew, to nigdy nie zostane honorowa krwiodawczynia!
zus, cke, nfz - niewinne skroty, a ile "synonimow" mozna do nich dobrac. !@#$ etc. etc.
jak cudownie jest byc dzieckiem i nie zdawac sobie sprawy z urzedowych sytuacji oko w oko przez szybke.
dziecinstwo sie skonczylo, nerwica zaczela.
oooommmmmmmmmmmmmmmmmm

by sza | 2009-05-29 20:35:47 | skomentuj! (0)
// oficjalnie!
od dzisiaj, to jest od 28.05.2009 nie pije alkoholu i nie jem po nocy falafelow, nie jem slodyczy i zadnego smieciowego jedzenia! i nie pije alkoholu i nie .. i nie pije alkoholu. no


by sza | 2009-05-28 00:59:36 | skomentuj! (0)
// pomozecie?
staruszka: "pomoze mi pan przejsc przez ulice?"
bryndal: "a to musimy na zielone poczekac"
staruszka: "na zielonym to sobie sama przejde"

by sza | 2009-05-19 21:25:07 | skomentuj! (1)
//"(...) byl 15 lat odemnie mlodszy (...)"
"(...) w styczniu mielismy sie przeprowadzic do wspolnego domu, a on w listopadzie umarl (...)"
podobno od wszystkiego uciekam. tzn wiem ze uciekam od lekarzy i egzaminow. wieje z poczekalni o ile nie ma ze mna kogos, kto mnie trzyma za reke albo wiem, ze nie mam jak sklamac.
dlaczego to ja mam uciekac z wlasnego miasta? gdybym rzeczywiscie chciala cos zmienic, zmienilabym tutaj. przeprowadzanie sie ze swojego miasta tylko dlatego ze jakis burak w nim nabrudzil to tchorzostwo. fakt. ale ja chyba nie umiem tu nic zmienic

z innej beczki.. K, "znalazla" "po znajomosci" robote w sklepie pokroju lidla i biedronki.. !@#$ intelektualne puszczanie sie !@#$ dziewuche stac na wi,ecej a ta bedzie pchala palety i mieszala sie z sepleniacymi, bezzebnymi pijaczkami. !@#$
jasne ze zadna praca nie hanbi.. ale !@#$ ja !@#$
ja moge tak robic bo jestem odporna na glupote, umiem sie wylaczyc i dzialac jak robot, nie placzac kiedy slucham wspolpracownikow. przeraza mnie to ze jej to nie przeszkadza, ze dla niej to norma. czyzby byla jedna z nich?
tum tym tum tym tyym tym  (melodyjka z archiwum x)

by sza | 2009-05-19 16:52:13 | skomentuj! (0)
// 2007
czuje sie jakby wszystko skonczylo sie w 2007 i od tamtej pory jedno wielkie nic
trza cos zmienic


by sza | 2009-05-11 22:25:07 | skomentuj! (0)
// hobbitowo
mowie mowie mowie mowie, pisze w nicosc bo co mam komu mowic
tego lata pomaluje paznokcie u  stop na czerwono tak jak dwa lata temu ale nie bedzie tak jak dwa lata temu
nie ma tego ani tamtego i w ogole kurwa nikogo nie ma
jak sobie zmienie miejsce zamieszkania to bedzie?
pieniadze mnie nie lubia, chyba same uciekaja bo nikt nie jest zdolny to takiego wydawania przy tak malej ilosci hajsu
po dwoch latach odkrylam zajebiste krokiety pod blokiem, kto jeszcze jest tak malo rozgarniety?
i nie idzie mi to cale uczenie sie.
nie spie dzisiaj, lubie nie spac
jak nie spie wydaje mi sie ze widze wiecej
musze wyprasowac bluzke a wczesniej ja uprac, jak mi sie kurwa nie chce.
i zarowka mi sie przepalila
a poza tym to pozytywnie


by sza | 2009-05-11 22:24:09 | skomentuj! (0)
// czeba sie zmobilizowac do czegokolwiek
bo jak czlowiek robi cokolwiek, gonia go godziny, spotkania i wie, ze musi gdzies byc, czuje sie w jakims stopniu spelniony. przynajmniej ja tak mam ;) wieczorem mysle "zrobila to i to, bylam tam i tam, widzialam sie z tym i z ta" i mysli ze wegetuje, odchodza. tzn nie do konca odchodza ale czuje sie duzo lepiej.
LJ mial ostatnio przemeblowanie w klatce, odkrylam ze jak madrym szczurem by nie byl, tak sie przyzwyczail do miejsca z poidelkiem ze musialam wszystko poprzestawiac zeby zmiescic nowe (nowe, wieksze, wielgachne poidelko). i pije z niego! ktos moglby pomyslec ze to maly sukcesik ale dla takiego malego stworzonka to wielki sukces!


by sza | 2009-05-07 22:25:19 | skomentuj! (1)
// brak porozumienia
jak cholernie wkurwiaja mnie ludzie i ten ich brak logicznego myslenia.
gadam z cipa o 12, ze da mi znac o 13:30 czy sie wyrobila na ta godzine na zajecia (jesli tak to sie spotkamy)
o 13:30 dzwonie do niej, ona mi mowi ze sie spoznila
ja decyduje ze moge przelozyc swoje plany i ze mozemy sie spotkac po jej pozniejszych zajeciach (tych na ktore zdazy)
w odpowiedzi slysze, ze ona nie wiedziala ze bede miala jeszcze pozniej czas i w miedzy czasie (czyli za nim wiedziala czy sie spozni czy nie) umowila sie juz z kolega, wiec ze mna sie nie spotka
co za kurwa glupia cipa?!
ja pierdole! jak ludzie maja najebane pod kopula!! jak ja tego niecierpie!!!!! tak, jestem nieprzystosowana do zycia w glupim spoleczenstwie! kurwa.

by sza | 2009-05-06 13:44:04 | skomentuj! (0)
// samce, faceciki, mezczyzni, kici kici kotku, aport!
od prawie 5ciu meisiecy zastanawia mnie jak mozna z dnia na dzien zobojetniec wobec kogos, z kim bylo sie przez poltora roku?!
nie rozumiem tego ale jedynym nasuwajacym sie wnioskiem jest stwierdzenie, ze faceci nie maja uczuc. przepraszam to nie tak, oni nie maja potrzeb psychicznych "wyzszego szczebla", a tak poza tym to wszystko u nich dziala (przynajmniej do ok 50tki. nie wiem dlaczego ale liczba 50 zawsze kojarzy mi sie z niebieskim kolorem). osobniki z penisami czuja, nawet ze zdwojona sila ale potrzeby czysto fizyczne. dlatego tez nie mozna oczekiwac od nich przestrzegania etykiety zwiazkow damsko-meskich. faceciki czuja potrzebe jedzenia - wtedy sa nieznosni i priorytetem staje sie nakarmienie glodomora, czuja zmeczenie = podusia+kocyk+pilocik+bycie cicho, czuja potrzebe snu = podusia+kolderka+bycie ciho+danie cyca do pomietolenia.
najczestsza zas potrzeba, ktora odczuwaja hest potrzeba seksu, uprawiania seksu, posuwania, walenia, pieprzenia, obciagania, a dla najczulszych z nich - kochania sie. w takiej sytuacji najlepiej "dac" bez marudzenia, powzdychac przez te 5 do 10ciu minut i miec sprawe z glowy. po calej "akcji" spocony facecik kladzie sie obok i trzeba pamietac, ze przez najblizsze kwadranse, bedzie mial wstret do plci przeciwnej (?!).
powyzsze potrzeby przeplataja sie z potrzebami czytania w toalecie (FUJ!!!) i chodzenia z kumplami na piwo. samce tak naprawde rozmawiaja tylko z innymi samcami, z nami po prostu odbijaja pileczke zebysmy nie myslaly, ze chodzi im tylko o seks.
 trudno jest ich zaakceptowac, zrozumiec, wspolczuc i nauczyc sie z tym zyc.nienawisc jest najlatwiejszym uczuciem.

by sza | 2009-05-05 19:29:16 | skomentuj! (3)
// w gruncie
rzeczy jestem dobrym czlowiekiem, aczkolwiek szczerym, a inne czlowieki nie lubia i nie doceniaja szczerosci. poniewaz uwazam sie za dobrego czlowieka, nie rozumiem jak moge spotykac na swojej zyciowej drodze zlych ludzi. co najwyzej glupich.
ale zlych?



by sza | 2009-04-30 00:13:29 | skomentuj! (0)
// opalanie na tarasie ;)
hobbitowe stopy dwa lata pozniej
http://images47.fotosik.pl/114/aaa6bd1d9b40c917.jpg


by sza | 2009-04-28 21:59:03 | skomentuj! (0)
//m
a ja wiem ze to czytasz macku i wiem ze zadzwonisz rano

by sza | 2009-04-28 01:11:19 | skomentuj! (0)
// boje sie
boje sie, boje
 ze kiedys spije sie do takiego maximum ze skocze
a siodme pietro zabija
 ze bede takn pijana i tak rozzalona
ze zlamane serce i w ogole
teraz tez jestem pijana ale sie poprawiam i sprawdzam
ze skocze i umre i sie zabije z tej zalosci
rozzalenia
plytkosci i nedznosci
zalosnosci
ze bede tak glupia
ale kocham albo mi sie wydaje
ale rycze
jak bobr rycze
i chce zeby wrocil
i wiele jak nie wysztko bym dala
i tyle miesiecy minelo ze jestem pewna
jtak pewna ze nawet jesli on nie jest to ja jestem za niego
i jak to cholernie boli tez wiem
tak cholernie jestem pewna
ze na 95% jestem pewna ze sie wyprowadze z miasta mojego! mojego a nie jego! ktorego jestem tak cholernie pewna!
ktos kto urodzil sie na zelaznej nie powinien rezygnowac ze stolicy, dla kogos kto sie n=do niej przeprowadzil.
a ja jestem gotowa zrezygnowac.

by sza | 2009-04-28 01:09:49 | skomentuj! (0)
// co robic? co robic?
pomysl z przeprowadzka jest super, podniecajacy, ciekawy i jest w pewnym sensie wyzwaniem. z drugiej strony moze sie okazac totalnym niewypalem z zamknieta droga. czytam na gumtree te wszystkie ogloszenia i widze slowa typu "wynajme spokojnej, niepalacej", "studentki wynajma studentce", "pracujacej, studiujacej", "nie pijacej, cichej",  "dbajacej o porzadek". co oni szukaja cnotki niewydymki?! troche mnie to przeraza, bo zadne z tych okreslen nie opisuje mnie, w zadnym procencie.
tak wiec nasuwa sie drugi, latwiejszy i mniej ryzykowny pomysl: zmiana wspollokatora. mniej ryzykowne ale przywoluje wspomnienia: "a co jesli nie bedzie placil?", "a jesli bedzie problematyczny?", "a jesli znowu okaze sie glupim "dresem" ?"(nawet w ciuchach zary chodza glupie dresy, tzw przebierance).
chce z kims mieszkac, mam dosyc tej ciszy i poczwornej uwagi zeby sie nie wypieprzyc w lazience, walac lbem o kant umywalki i byc znaleziona przz rodzicow po dwoch tygodniach rozkladu. chce mieszkac z kims fajnym, wyluzowanym i bedacym w domu.
cholera no lubie to miasto ale nie ludzi w nim. mam juz troche dosyc widoku tych chamskich mord za kazdym razem kiedy wyjde z domu. i mam dosyc wspomnien, chce sie oczyscic i "zaczac od nowa". wydaje mi sie ze zmiana wspollokatora tak naprawde niewiele zmieni. a moze dwoch wspollokatorow?
mieszkanie w innym miescie na pewno byloby totalna zmiana i problemem jesli okazaloby sie niewypalem. bo dokad wracac? a moze szukac i szukac? jesli nie krakow to moze jakas gdynia?
nie chce pewnego dnia lezec na asfalcie i myslec "zawsze chcialam mieszkac w innym miescie, dlaczego nie sprobowalam?!"
i w ogle chcialabym sie wyprowadzic, miec malo rzeczy, podrozowac, otworzyc sie na ludzi, sratypierdaty ziemniaki mi dochodza.

co robic? co robic???????

by sza | 2009-04-26 20:49:33 | skomentuj! (0)
// kocham Cie
czy jest cos piekniejszego niz w pijanym widzie powiedziec sobie po 14 latach znajomosci, ze psiapsioly sie kochaja?
dedykowane Karoli


by sza | 2009-04-21 19:22:31 | skomentuj! (0)

księga gości


2009
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
luty
styczeń
2007
grudzień
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
2006
październik
wrzesień
sierpień
lipiec




tercet
egzotyczny

trzech miłych panów
Pan Tomaszcomasz
Pan Ariel
Pan Piotr

sza.cichosza@gmail.com


blog.pl